Cytat: Co do kwasicy to jest to baaardzo rzadkie powiklanie leczenia metformina( a wlasciwie wystepowalo przy fenforminie,ktora wycofano). Wystepuje m.in. przyspieszenie oddechu i zaburzenia swiadomosci. Rozpoznaje sie ja na podstawie gazometrii (z krwi tetniczej), bada sie pH krwi, preznosc CO2 i tlenu we krwi i jest to juz raczej badanie specjalistyczne.
Uff...mysle,ze nie masz kwasicy, natomiast nie napisalas czy bierzesz tez spironol czy sama metformine.
Co do skurczow lydek, to sprobuj wziac magnez (jest taki preparat z wit.B6, nazywa sie MAGNE-B6) mysle,ze powinno pomoc, mozesz tez wziac jakies witaminy..pisalas,ze zyjesz na wysokich obrotach, no i bierzesz te metformine,wiec to pewnie jakies niedobory zywieniowe.
oczywiÂście Âże jasno
wiem, ze raczej jej nie mam, natomiast czasem nachodza mnie czarne mysli - wiesz - ja po prostu czesto czuje sie jak odpadek genetyczny - w sumie nie znam osób w moim wieku (26) ktore by miaÂły tyle róznych schorzen co ja.... - pcos, insulinoopornosc, cos z nadnerczami, duza (stale poglebiajaca sie) wada wzroku, krzywy kregoslup i ledzwie i zanik
lordozy szyjnej (wiec nie moge zbyt duzo dzwigac i czesto mi dretwieja rece - jak mnie polamie to chodze jak staruszka, nie wstaje rano bez bolu w plecach...) no i oczywiscie cos - co juz calkowicie mnie dyskredytuje - czesto sie obijam, potykam i przewracam - wiec nie dosc ze jestem chorowita to jeszcze lamagowata.
stad moje czarne mysli.... wiesz - tylko ja sie wywracam na prostej drodze - vide: kto moze miec takiego pecha by dostac kwasicy? - no i czasem tak mysle...
a wysokie obroty tak, ale chyba nie odzywiam sie najgorzej - tzn. mogloby byc lepiej, ale nie zapominam o warzywach.-
7.00 buÂłka z oliwÂą + herbata bez cukru
13.30 - 14.00 buÂłka z masÂłem, wĂŞdlinÂą i serem, do tego zawsze warzywo swieze, potem owoc lub jogurt + herbata bez cukru (czasem kawa)
ok. 19.30-20.00 coÂś na ksztaÂłt obiadu, zazwyczaj mieso i warzywa
do tego w sumie bedzie ze 2 l. wody
i ok. 18. kawa lub capuccino lub czekolada goraca
i tak codziennie,
w czerwcu zamiast kanapki o 14. jadlam zupki chinskie, ale poleciala mi cera (lojotok) i moja endo powiedziala mi, ze to przez jakis tam skladnik konserwujacy - i rzeczywiscie - odstawilam i jest ok.
nie moge jesc inaczej, bo wychodze ok. 7.15-30 z domu i wracam na ok. 19.30, wole o tej 14. zjesc bule i warzywa niz jakiegos fast fooda.
zaczelam brac potas i nie biore spironolu, sama met, harmonet, vit. a no i jak mnie dopadnie juz neimozliwy bol to NLPZ i cos zwiotczajacego (ale te drugie to juz wyjatkowo rzadko), chyba nic wiecej juz nie jem... aaa jakies sterydy od czasu do czasu na gebe jak cos sie pojawia podejrzanego...
a wysokie obroty - dla mnie - moze dla innych to normalka, natomiast ostatnio poza praca i codziennym angielskim lapie ciagle jakies dodatkowe fuchy, wiec nawet w weekend nie mam odpoczynku...
eh. jestem juz zmeczona.